Dzień dobry! :)
Pogoda jak zwykle spłatała figla na weekend.. Ale mamy już marzec! :)
Pierwszy miesiąc wiosny :) oraz miesiąc moich urodzin.. :)
Ale urodzinami zajmiemy się później, a teraz zapraszam po przepis na coś pyszneego. :)
W czwartek, prócz pączków, postanowiłam zaszaleć i zrobić coś , na co miałam ochotę od jakiegoś czasu.. PIZZĘ!
Jednak zrobiłam eksperyment. :)
Nie użyłam domowego przepisu na ciasto(które na pewno, prędzej czy później, pojawi się na blogu, bo pizzę z przepisu mojej mamy kochają wszyscy :D) tylko użyłam innego. Poszperałam w internecie i z kilku informacji i przepisów, zrobiłam ciasto idealne :)
Pizza smakowała, jak te w pizzeri. :)
Pycha!
Kolejnym eksperymentem była forma pieczenia, gdyż po raz pierwszy nie robiłam pizzy na blaszce, tylko , jak widać, placka -tak jak to się robi w pizzeriach. :)
Równa , to ona nie była :D Ale, jak na pierwszy raz, byłam z siebie dumna! :)
Na początku uznałam, że zrobię ją w stylu a'la neopolitańskim ( tylko pomidorki, mozzarella i przyprawy), ale w lodówce uśmiechały się do mnie oliwki.. :) no i wylądowały na pizzy. :D
Zjadłam z takim smakiem, że chyba wkrótce powtórzę ! :)
Przedstawiam, pomysł na sobotni obiad!