Five o'clock: Kurche ciasteczka z nutą cytrynową.
12:48ZAPACH ŚWIĄT: Korzenno-miodowe ciasteczka maślane (ze stempelkami :))
15:00Ahh, urodziny mamy zakończone jedzeniowym sukcesem :)
A na dzisiaj, mam dla Was przepis z bloga Moje Wypieki na korzenno-miodowe ciasteczka :)
Trafiłam na ten przepis przeglądając strona po stronie bloga pani Doroty i przykuły moją uwagę, ze względu na odbite na nich obrazki. :)
Wtedy postanowiłam, że:
Po pierwsze: ZROBIĘ JE!
Po drugie: KUPIĘ SOBIE STEMPELKI!
i szukałam, szukałam, załamywałam się, że takie ceny, albo że nie ma wcale ..
aż pojechałam do Gdyńskiej Riviery i dorwałam w Tchibo stempelki literki. :)
Opowiadałam o nich niektórym blogerkom, które były na piątkowym spotkaniu.
Są cudowne - można z nich stworzyć dowolny napis. Takie jadalne wizytówki na wigilijny stół, to bardzo ciekawy pomysł :)
![]() |
| zdjęcie z tchibo.pl. |
ale uwaga! nie w każdym salonie Tchibo można je znaleźć. ;)
Nooo, to przedmowa skończona :) Zapraszam na przeepis!
Składniki na 20 sztuk:
- 250 g mąki pszennej
- 90 g cukru pudru
- 2 łyżki płynnego miodu
- 125 g masła, zimnego
- 1 jajko
- 1 łyżka przypraw korzennych np. domowej przyprawy do piernika
Przygotowanie:
Świąteczne przygotowania: PIERNICZKI
23:09Ahh, mamy grudzień, śnieg za oknem (jeszcze) leży , a za 2 tygodnie.. :) zacznie się najpiękniejszy czas w roku, który uwielbia każdy (nawet jeśli mówi, że nie!) - BOŻE NARODZENIE :)
A co innego, kojarzy się ze Świętami bardziej niż .. PIERNIKI? :)
Tak, wszyscy uwielbiamy te ciasteczka, pełne korzennych przypraw .. a ile zabawy, przy ich ozdabianiu! :))
Te pierniki, które chce Wam pokazać co roku robi moja ciocia. Przepis ma już chyba z dobre 50 lat i jest najlepszy na świecie, tyle powiem :D . W tym roku, postanowiłam, że spróbuje, a co tam! Do oryginału nie dorównam, ale kiedyś musi być ten pierwszy raz :)
No i , mimo kilku kryzysowych sytuacji... :D, wyszły pyszne! :)
Więc , zapraszam po przepis!
Składniki:
- 1 kg mąki( najlepiej mieć jeszcze z 0,5 kg w zapasie, bo ZAWSZE trzeba dosypywać - taki urok :D)
- 1 kostka smalcu
- 1 kostka margaryny
- 1 szklanka wody
- 1 słoiczek sztucznego miodu (400 gram)
- 100 g ciemnego kakao
- 2 całe jajka + 2 żółtka
- 1 szklanka cukru
- 3 przyprawy korzenne do piernika
- po 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej i cynamonu
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Przygotowanie:
Rozgrzewamy piekarnik do 180stopni.
Margarynę, smalec(zostawić papierek do smarowania blachy!), miód, wodę, cukier i kakao - wrzucić do garnka i na wolnym ogniu rozpuścić. OSTUDZIĆ!!! Połowę mąki wsypać do miski, wlać nasze ostudzone składniki i wymieszać drewnianą łyżką. Dodać resztę mąki, przyprawy , jajka, żółtka i zacząć zagniatać na oprószonej mąką stolnicy.
I teraz uwaga!: Pierniki lubią być długo ugniatane. :)) Bawmy się ciastem- rolujmy, bijmy, uderzajmy od stolnicę. Pomaltretujmy je trochę :D a przy okazji poćwiczmy! można się nieźle zgrzać. :DD Ciasto musi zrobić się błyszczące(na początku jest, ale od tłuszczu). Myślę, że ok. 30 minut będzie dobrze.
Ciasto musi być takie, żeby dało się wałkować. Na pewno, będzie trzeba dosypywać mąki. Musicie wyczuć tę konsystencję-nie może się kleić ani rwać, żeby można było wyciąć kształty.
Z gotowego ciasta bierzemy porcję. Podsypujemy mąką z dwóch stron i rozwałkowujemy, na około 0,5 -1 cm grubości ( nie mogą być zbyt cienkie, bo nie będą miękkie)
Wycinamy foremką kształty naszych pierniczków i układamy na natłuszczonej smalcem blaszce.
Pieczemy około 20 minut.(czas trzeba kontrolować, pierniki szybką mogą się przypalić. Przy ruchu blachą powinny się od niej odczepić.)
I tak do wyczerpania ciasta. :)
Ozdobić ! :)
Przechowywać w szczelnie zawiniętej siatce(a najlepiej dwóch), a w święta zajadać :) (najlepsze są takie "odstane" :))
Smacznego!
(Spóźnione)halloween! : Dyniowe babeczki z czekoladą i orzechami
22:09JESTEM BARDZO ZŁA! Ten przepis miał być już wczoraj, ale kiedy zaczęłam go pisać padł internet i nie mogłam go dodać :((( także wybaczcie opóźnienie jeśli chodzi o Halloween :(
Nie będę pisać, za dużo.. :)
Powiem tylko co nieco o tych muffinkach, które udało mi się upiec :)
W czwartek wróciłam z wykładów dość późno, bo koło 19.30 .. jadąc autobusem mijałam mnóóstwo dzieci poprzebieranych za różne duchy, piratów, wampiry i przypomniało mi się, że jest HALLOWEEN!
Obiecałam sobie, że coś na ten dzień zrobię, więc jak wpadłam do domu to wyciągnęłam z zamrażarki jedną porcję puree dyniowego i zaczęłam szukać przepisów na coś fajnego.
No i trafiłam na bloga Taniec Smaków i tak oto powstały te pyszności :)
Tyle z mojej strony, miłego pieczenia ! :*
link do oryginału - klik.
- 2 szklanki mąki pszennej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 płaska łyżeczka sody
- 1 płaska łyżeczka cynamonu
- 1/2 szklanki cukru (dałam 3/4 szklanki)
- 1 szklanka puree z dyni
- ¼ szklanki mleka (sojowe)(dałam zwykłe)
- ¼ szklanki oleju
- 2 jajka
- 60-80g posiekanej czekolady (gorzka, mleczna, biała)(dodałam bakaliowej:))
- 1/3 szklanki orzechów włoskich(dodałam garść migdałów)
Dodać czekoladę i orzechy. Nakładać do pełna foremki na muffiny, w silikonowej formie, a jeśli jest blaszana, to wyłożyć ją wcześniej papilotkami lub kawałkami papieru do pieczenia. Posypać granolą i kawałkami orzechów laskowych. Piec 20-30 minut w temp. 180 st. C.
Smacznego! :))
Dla niespodziewanych gości: Ciasto francuskie na dwa sposoby-słodkie rogaliki i słone ślimaki.
23:55Dzisiaj przychodzę do Was z trochę pójściem na łatwiznę, ale za to pyszną łatwiznę!
Znacie taką sytuację, kiedy siedzicie sobie w domu, w jakiś wolny dzień i nagle dzwoni telefon i w słuchawce słychać "Hej, słuchaj! Wpadniemy do Ciebie za 40 minut na kawkę, ok? Do zobaczenia!" i co wtedy?
PANIKA!!!
W domu posprzątać, ubrać się jakoś bardziej "wyjściowo", no i... dać coś do jedzenia! Najlepiej do zrobienia błyskawicznie. Jak sobie z tym poradzić...?
A no właśnie po to, wymyślono gotowe ciasto francuskie! :)
Lecimy do sklepu, kupujemy takie ciasto ( a najlepiej mieć chociaż jedno zamrożone, na wszelki wypadek!) i potem fantazja może nas ponieść! :)
Ja ze swojej strony, pokaże Wam swoje dwie wariacje na temat ciasta francuskiego- na słodko - ROGALIKI Z KONFITURĄ I BIAŁĄ CZEKOLADĄ i na słono - ŚLIMAKI Z SEREM I SZYNKĄ.
Szybko i smacznie! :)
Zapraszam!
ROGALIKI:
Składniki ( na około 20 rogalików)
- 1 gotowe ciasto francuskie (275g)
- słoiczek ulubionej konfitury/dżemu
- 70 g białej czekolady
- 1 jajko rozmącone z odrobiną mleka
Przygotowujemy dużą blachę i wykładamy ją papierem do pieczenia.
Piekarnik ustawiamy na ok. 180 stopni.
Czekoladę siekamy.
Ciasto rozwijamy, przecinamy wzdłuż na pół (muszą powstać takie dwa, długie prostokąty). Następnie, obie części dzielimy na kwadraty , które przecinamy jeszcze na pół, po skosie, by powstały trójkąt.
Na najszerszą część trójkąta, nakładamy niewielką ilość konfitury i kawałek czekolady. Zwijamy najszerszą część, w kierunku najwęższej, by powstał rulonik. Następnie zalepiamy boki, by nic ze środka nam nie wystawało :) i wyginamy nasz rulonik w półksiężyc.
Układamy na papierze do pieczenia i postępujemy tak samo z kolejnymi .
Na końcu, przed pieczeniem, smarujemy roztrzepanym z mlekiem jajkiem i pieczemy aż do zarumienia.(ok.15-20 minut)
Najlepsze ciepłe! :)
ŚLIMAKI:
Składniki(na około 25 ślimaczków):
- 1 gotowe ciasto francuskie (275g)
- ok.100-150 g sera
- ok. 8 plastrów ulubionej szynki
- 1 jajko rozmącone z odrobiną mleka
Z przygotowaniem blachy i piekarnika, postępujemy tak jak w przypadku rogalików.
Ser trzemy na małych oczkach. Szynkę kroimy w drobną kosteczkę.
Rozwijamy ciasto. Na całość nakładamy ser, a potem szynkę. Całe ciasto zwijamy ciasno w rulon, ale nie tak jak było zwinięte, tylko odwrotnie. (nasze ciasto po rozwinięciu jest prostokątem, a my zwijamy się tą dłuższą stroną). Taki rulonik, kroimy na talarki, które układamy na papierze do pieczenia.
Smarujemy jajkiem i pieczemy aż się zarumienią. (ok 15-20 minut)
SMACZNEGO! :)
Jesienna chandra? Jest na to rada! : Ciasteczka mocno czekoladowe.
14:57Kolejne danie z mnóóóstwem czekolady, czyli takie jakie lubię najbardziej :D
Są chrupkie na zewnątrz i miękkie w środku. :)
Zniknęły w jeden dzień, przepis wzięło już 7 osób, a mój chłopak chodzi za mną i marudzi, że mam zrobić więcej. :D:D
To chyba zachęca do zrobienia , hm? :)
Na te już zimne, pochmurne i deszczowe dni - słodki poprawiacz humoru :)
P.S: Zostałam zaproszona na III spotkanie trójmiejskich blogerek z Trójmiejską Solniczką :) Czuję się zaszczycona! :)
a teraz zapraszam na przepis :)
- 225 g gorzkiej czekolady
- 1 szkl cukru ( dałam więcej )
- 1 i 2/3 szkl mąki
- 110 g masła
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- 3 jajka
- cukier puder do obtaczania
Masło rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Pod koniec rozpuszczania dodajemy połamaną czekoladę. Wszystko rozpuszczamy, mieszamy i odstawiamy do przestudzenia na 30 minut.
Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia i ekstraktem.
Oddzielamy białka od żółtek. Białka miksujemy na sztywną pianę. Dodajemy cukier i żółtka, a następnie czekoladę z masłem, cały czas miksując. Nie przerywając dodajemy po łyżce mąkę z proszkiem. Gotową masę wkładamy do lodówki na całą noc.(Musi być BARDZO twarda)
Rano, nagrzewamy piekarnik do 170 stopni. Z ciasta formujemy kuleczki( a używałam takiej łyżki do kulek z melona, mniej więcej takiej wielkości muszą być ), obtaczamy grubo w cukrze pudrze i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia(uwaga! mogą się rozlać, więc zachowajmy odstępy). Pieczemy 15 minut, a w trakcie pieczenia masę wkładamy do lodówki.
Upieczone ciasteczka muszą dobrze ostygnąć. (takie prosto z piekarnika są miękkie)
Zajadamy! :)
Smacznego ! :*
Weekend Kulinarny w Gdyni: Jesienne śniadanie z Trójmiejską Solniczką :)
02:05witam po przerwie :)
Dzisiaj temat nie przepisowy, ale jak najbardziej związany z kuchnią i dobrym jedzeniem. :)
W dniach od 27-29 września, trwał w moim mieście Weekend Kulinarny. Z tej okazji, 23 gdyńskie restauracje oferowały gościom swoje najlepsze specjały w wersji mini za 5 złotych, w InfoBox'ie można było zobaczyć 3 filmy kulinarne, a w centrum Gemini, gdyńscy kucharze pokazywali jak przyrządzić pyszne dania.
Najbardziej warte uwagi było jednak JESIENNE ŚNIADANIE Z TRÓJMIEJSKĄ SOLNICZKĄ.
Było to wydarzenie, które miało przybliżyć mieszkańcom Gdyni i okolic, trójmiejską blogosferę kulinarną.
Uczestnicy mieli szansę spotkać się z blogerkami z ugotujmy.blogspot.com , Śliwkowska w kuchni , Stoliczku nakryj się , Burczy mi w brzuchu oraz Czym pachnie u Żaków? , zadać im pytania i PRZEDE WSZYSTKIM :)))... posmakować przygotowanych przez dziewczyny jesiennych smakołyków. Znikały one momentalnie. Zrobienie im zdjęcia było prawie niemożliwe, a dorwanie wszystkiego graniczyło z cudem. :))
Mimo wszystko udało mi się posmakować kilku tych wspaniałości i dzięki temu mój brzuch był szczęśliwy. :)
Ubolewam nad tym, że bezy z figami zniknęły tak szybko, bo to o nich najbardziej myślałam idąc tam :((( Może innym razem.. ;)
Chętnie bym się dowiedziała, które pyszności należały do której blogerki, ale może to wyjdzie "w praniu" . :)
Inicjatywa bardzo mi się podobała, dała szansę na poznanie choć trochę smaku kobiet ( i ich samych również:)), które kochają gotowanie, tak jak ja. :) Mam nadzieję, że uda nam się wkrótce spotkać na jednym ze spotkań Solniczki. :)
A teraz zapraszam do małej, ale jakże smakowitej fotogalerii z tego wydarzenia. :)
Buziak! :*
![]() |
| moje faworyty! <3 |
![]() |
| małe pity z dyniowym humusem (danie autorstwa wbrzuchu.blogspot.com ) |
![]() |
| (danie autorstwa wbrzuchu.blogspot.com) |
![]() |
| ( danie autorstwa wbrzuchu.blogspot.com) |
![]() |
| (danie autorstwa wbrzuchu.blogspot.com ) |










































