Wypieki na szczęście: Hot Cross Buns.
16:05Wielkanocne słodkości: Mazurek kajmakowy z morelami i migdałami.
15:40
Witajcie! :)
Leże i choruje, ale dzisiaj już mi lepiej :)
Wyszłam nawet na spacer, taka jest piękna pogoda!
Do świąt Wielkanocnych jeszcze trochę czasu zostało, ale wczoraj zrobiłam sobie małą próbę. :)
Mazurka!
Przyznam szczerze, że to mój debiut jeśli chodzi o to ciasto .. i chyba nie wyszło najgorzej :)
Pełnoziarniste muffiny jabłkowe z rodzynkami i kokosem.
16:04Witajcie! :)
Wiele razy już wspomniałam, że nie mam ostatnio weny do gotowania.. :( a jeśli już coś robię, to z reguł było już to na blogu . To chyba kwestia zbyt krótkiej doby.. :)
Ale dzisiaj mam dla Was kolejną śniadaniową lub podwieczorkową propozycję :)
Za oknem wiosna, w całym domu pachnie hiacyntem, który rozkwitł parę dni temu, a ja zrobiłam typowo jesienną słodkość ! :D Ale spokojna głowa, nie mam zamiaru wołać jesieni do Polski :)
Miałam ochotę coś upiec, a w domu były tylko jabłka.. więc powyciągałam z szafek wszystko co mogłam i wyszły takie o to serduszkowe muffinki :)
Są pyszne! Chrupiące na zewnątrz i mięciutkie w środku. Mocno cynamonowe i przyjemnie wilgotne od jabłek. :) Idealne na drugie śniadanie w pracy/szkole lub ciepły podwieczorek po obiedzie :)
Ledwo załapały się do zdjęcia! :)
Chyba muszę upiec drugą blachę ..
Korzenny sernik z gruszkami.
22:53miałam małą przerwę w blogowaniu z powodu nauki do popraweczki.
jednej. jedynej. i zdanej! :) także no następnej sesji jestem wolna :D
dzisiaj mam dla Was przepis na drugi sernik, który popełniłam w środę razem z sernikobrownie. :)
Było to przed imieninami mojej mamy :)
I dostała właśnie taki oto serniczek w prezencie i bukiet fioletowych tulipanów :)
Sernik jest mazisty, ale lekki w smaku :)
Obawiałam się trochę dodać imbir do sera.. ale wyszło pysznie. :)
Bardzo aromatyczny :) następnym razem dodam więcej gruszek :)
W podstawowym przepisie była polewa z białej czekolady, ja jednak użyłam ciemnej :)
Zapraszam po przepis na KORZENNY SERNIK Z GRUSZKAMI.
Składniki:
- 50 g masła
- 120 g mąki pszennej
- 1 jajko
- 2 łyżki cukru pudru
- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki imbiru
- 500 g niekwaśnego tłustego twarogu, zmielonego przynajmniej dwukrotnie
- 2/3 szklanki drobnego cukru
- 1/2 szklanki kwaśnej śmietany (18%)
- 1,5 łyżki mąki pszennej
- 2 jajka
- 1 łyżeczka imbiru
- 1/4 łyżeczki cynamonu
- 5 małych gruszek (łączna waga przed obraniem ok. 500 g)
Przygotowanie:
Następnego dnia rozpuścić w kąpieli wodnej 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady i zrobić mazy na serniku :)
Smacznego!
Śniadanie mistrzów: Cinnamon rolls, czyli cynamonowe drożdżówki.
17:01Witajcie :)
Niedziela przyniosła nam wreszcie trochę słońca, co nastroiło mnie bardzo pozytywnie.
Mam jutro kolokwium, ale specjalnie dla Was wstawiam przepis na przepyszne drożdżówki.
To chyba jeden z lepszych moich wypieków i NA PEWNO będę go robić częściej.
Kiedy w 2012 roku, byłam w Katowicach w Centrum Handlowym Silesia, poczułam intensywny zapach cynamonu. Mój węch łakomczucha doprowadził mnie do pewnego punktu, w którym były sprzedawane tylko i wyłącznie, cynamonowe ślimaki.
Ojj, zaburczało mi w brzuchu.. :) ale nie było czasu niestety spróbować. Obiecałam sobie wtedy, że zrobię je w domu.
No i minęło 1,5 roku.. :D i wreszcie są! :)
Użyłam przepisu z niezastąpionej Kwestii Smaku, która jeszcze nigdy mnie nie zawiodła .:)
i tak powstały one! piękne, chrupiące na zewnątrz i puchate w środku, MOCNO cynamonowe, czyli takie jak lubię.
Oto i one: Amerykańskie Cinnamon Rolls, czyli cynamonowe ślimaki. :)
Idealne do kawy, ale też herbaty. Na co dzień i od święta, na przykład na zbliżający się TŁUSTY CZWARTEK!
:))
- 4 i 1/2 - 5 szklanek (630 - 700 g) mąki
- 1 saszetka (7 g) suchych drożdży instant
- 1 szklanka (240 ml) mleka
- 1/3 szklanki (75 g) niesolonego masła
- 1/3 szklanki (66 g) cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 3 duże jajka
Nadzienie:
- 3/4 szklanki (160 g) brązowego cukru
- 1/4 szklanki (35 g) mąki
- 1 łyżka cynamonu w proszku
- 1/2 szklanki (113 g) niesolonego masła, zimnego (pokrojonego na kawałki)
- 1/2 szklanki rodzynek (opcjonalnie)
- 1 łyżka śmietany 12% lub 18%
opcjonalnie: glazura z cukru pudru (zmieszane: 1/2 szklanki cukru pudru z 1 łyżką śmietany 12% lub 18%)
Przygotowanie:
2 i 1/4 szklanki (315 g) mąki przesiać i wymieszać z drożdżami. W rondelku, ciągle mieszając, podgrzewać mleko, masło, cukier i sól, do czasu aż masło prawie całkowicie się roztopi. Stopniowo wlewać powstałą masę do mąki, mieszając drewnianą łyżką (lub mieszadłem miksera). Dodawać w odstępach czasu po jednym jajku, ubijając mikserem (mieszadłem) po każdym kolejnym dodanym jajku. Ubijać na wysokich obrotach miksera przez 3 minuty.
Wymienić mieszadło na hak do ciasta drożdżowego lub wyrabiać ciasto rękami, dodając pozostałą mąkę, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne, przez około 3 do 5 minut. Uformować kulę i włożyć do wysmarowanej masłem miski. Przykryć kilkakrotnie złożoną ściereczkę i odstawić w ciepłe miejsce na 1 do 1 i 1/2 godziny, aż ciasto podwoi swoją objętość.
Uderzyć pięścią w wyrośnięte ciasto i wyłożyć je na lekko posypaną mąką stolnicę. Przykryć czystą ściereczką i zostawić na 10 minut, aby ciasto odpoczęło. W międzyczasie wymieszać składniki nadzienia. Do miski wsypać brązowy cukier, mąkę i cynamon, wymieszać. Dodać masło, posiekać nożem na malutkie kawałeczki i odstawić.
Po 10 minutach rozwałkować ciasto na kwadrat o boku 30 cm. Posypać nadzieniem oraz rodzynkami (jeśli używamy). Delikatnie zwinąć ciasto w wałek i skleić końce. Pokroić roladę w poprzek na 8 równych kawałków. Ułożyć je w wysmarowanej masłem formie o wymiarach 33 x 23 i wysokości 5 cm. Przykryć luźno folią i odstawić do wyrośnięcia.
Od tego momentu ciasto można przechowywać w lodówce od 2 do 24 godzin. Jeśli ciasto pozostawiamy w lodówce na noc, następnego dnia rano ciasto wyjąć z lodówki, zdjąć folię i zostawić w temperaturze pokojowej na 30 minut. Jeśli robimy bułki od razu, nie schładzamy ciasta w lodówce. Zamiast tego należy przykryć je luźno folią i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce, aż ciasto podwoi objętość, na około 45 - 60 minut.
Wierzch ciasta posmarować śmietaną i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w 190 stopniach przez 25 do 30 minut na złoty kolor. Jeśli bułki zaczną się za bardzo rumienić, przykryć je luźno na 5 - 10 minut przed końcem pieczenia folią aluminiową. Wyjąć bułki z piekarnika i ewentualnie posmarować glazurą z cukru pudru. Podawać ciepłe lub w temperaturze pokojowej.
ZDROW(SZ)E SŁODKOŚCI: Ciasto marchewkowe na mące graham z orzechami.
15:06Korzystając z chwili wolnego, (którego właściwie nie powinnam mieć), wrzucam szybko przepis na ciasto marchewkowe.
Moje ulubione, wilgotne, z pysznymi orzechami.. a przy okazji nieco zdrowsze od standardowego :)
Dlaczego? Gdyż zmodyfikowałam przepis i zamiast zwykłej mąki, użyłam mąki graham. :)
A w całym cieście jest tylko pół szklanki cukru, bo sama marchew nadaje mu słodki smak.
Teraz można zajadać się ciastem, z mniejszymi wyrzutami sumienia :)
Składniki:
- 1 i 1/2szkl (225g) mąki graham(lub zwykłej)
- 2 i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenie ( daje zawsze trochę mnie, bo się boję, że będzie za bardzo 'gazowane' :D)
- 1 łyżeczka cynamonu
- 3/4 łyżeczki soli
- 3 szklanki startej marchwi(ok.500g) - dałam mniej, bo bałam się zakalca.
- 4 duże jajka
- 1/2 szkl (125g) cukru
- 3/4 szkl posiekanych orzechów włoskich
- 1/4 szkl oleju rzepakowego
- 2 łyżki soku i skórka z 1 pomarańczy
- 1 i 1/4 łyżeczki wanilii lub cukru wanilinowego
- 250 g chudego kremowego serka ( użyłam homogenizowanego)
- 2 łyżki miodu
- 1 łyżeczka soku i odrobina skórki cytrynowej
Rozgrzewamy piekarnik do 180stopni i wykładamy blachę papiere do pieczenia.
Do średniej miski przesiewamy mąkę razem z proszkiem do pieczenia, cynamonem i solą. DO drugiej miski wbijamy jajka, dodajemy cukier i ucieramy przez 2-3 minuty, na gęstą, białą, kremową masę (szczerze- nigdy do końca mi się nie udało uzyskać białego koloru, może to kwestia jajek). Delikatnie dodajemy przesianą mąkę z dodatkami, marchew, 2 łyżki orzechów*, olej, sok pomarańczowy i skórkę i 1 łyżeczkę wanilii. Całość lekko mieszamy.
Wylewamy ciasto do formy i pieczemy około 45-50 minut, do 'suchego patyczka' :).
Następnie wyjmujemy ciasto z piekarnika i studzimy.
W tym czasie przygotowujemy 'polewę' serową: łączymy serek z miodem, sokiem i skórką z cytryny i pozostałą wanilią. Rozsmarowujemy masę na wierzchu ostudzonego ciasta i posypujemy pozostałymi orzechami.
Smacznego!
*osobiście lubię jak orzechów jest więcej w cieście, stąd tak ich niewiele na górze. :) ale możecie zrobić tak jak wam bardziej pasuje :)
Sernik chałwowy.
22:39W końcu znalazłam czas i ochotę na obrobienie zdjęć i od dzisiaj postaram się wrzucić tutaj przepisy na wszystkie pyszności, które zrobiłam na święta. :)
a zaczniemy od SERNIKA CHAŁWOWEGO.
Znalazłam go, na znanym większości osób blogu Moje Wypieki.
Kusił mnie już w listopadzie, ale nie chciałam go robić, bo bym go sama zjadła, a to by się odbiło niekorzystnie na dziennej ilości kcal .. :)
Ale nadeszły święta, a wtedy jedzenie nie tuczy, więc postanowiłam go w końcu zrobić !
No i wyszedł - pyszny, mazisty, MOCNO chałwowy...
Perełka dla fanów tej sezamowej słodyczy :)
(przepis w całości wzięty ze strony Moje Wypieki)
- 100 g ciastek digestive(lub innych owsianych)
- 40 g masła, roztopionego
- 80 dag sera twarogowego, zmielonego przynajmniej dwukrotnie
- 3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
- 4 duże jajka
- pół szklanki śmietany kremówki (125 ml)
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 300 g chałwy sezamowej waniliowej (lub Waszej ulubionej) pokruszonej na grubsze kawałki
- 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii lub nasionka z 1 laski wanilii
- 150 g chałwy sezamowej waniliowej (lub Waszej ulubionej)
- pół szklanki śmietany kremówki (125 ml)
Smacznego! :)
Przypominam o głosowaniu na moje pierniczki :)!
o tutaj ! > KLIK!
ZAPACH ŚWIĄT: Korzenno-miodowe ciasteczka maślane (ze stempelkami :))
15:00Ahh, urodziny mamy zakończone jedzeniowym sukcesem :)
A na dzisiaj, mam dla Was przepis z bloga Moje Wypieki na korzenno-miodowe ciasteczka :)
Trafiłam na ten przepis przeglądając strona po stronie bloga pani Doroty i przykuły moją uwagę, ze względu na odbite na nich obrazki. :)
Wtedy postanowiłam, że:
Po pierwsze: ZROBIĘ JE!
Po drugie: KUPIĘ SOBIE STEMPELKI!
i szukałam, szukałam, załamywałam się, że takie ceny, albo że nie ma wcale ..
aż pojechałam do Gdyńskiej Riviery i dorwałam w Tchibo stempelki literki. :)
Opowiadałam o nich niektórym blogerkom, które były na piątkowym spotkaniu.
Są cudowne - można z nich stworzyć dowolny napis. Takie jadalne wizytówki na wigilijny stół, to bardzo ciekawy pomysł :)
![]() |
| zdjęcie z tchibo.pl. |
ale uwaga! nie w każdym salonie Tchibo można je znaleźć. ;)
Nooo, to przedmowa skończona :) Zapraszam na przeepis!
Składniki na 20 sztuk:
- 250 g mąki pszennej
- 90 g cukru pudru
- 2 łyżki płynnego miodu
- 125 g masła, zimnego
- 1 jajko
- 1 łyżka przypraw korzennych np. domowej przyprawy do piernika
Przygotowanie:
NA NIEDZIELNY PODWIECZOREK: Marchewkowe muffiny z bakaliami.
14:11Dzień dobry :)
Niedziela nie jest zbyt przyjemna, ale chociaż jest w miarę ciepło. :)
A dzisiaj mam dla Was pyszne muffinki marchewkowe!
Wilgotne, słodkie, mocno cynamonowe, pełne orzechów.. idealne :)
Jeśli lubicie ciasto marchewkowe, te babeczki również pokochacie :)
Składniki:
- 2 szklanki startej marchwi
- 2 szklanki mąki
- 1 szklanka cukru
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 szklanka oleju
- 3 jajka
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1 łyżeczka cukru w prawdziwą wanilią
- po1/2 szklanki: rodzynek, orzechów włoskich i wiórek kokosowych.
- 2 łyżeczki jogurtu naturalnego
- 1 łyżeczka soku cytrynowego
- 3 łyżki cukru pudru
W jednej misce rozmieszać przesianą mąkę z proszkiem, cukier, cynamon i cukier z wanilią. W drugiej, rozbełtać jajka z olejem i dodać startą marchew.
Dodać składniki mokre do suchych i wymieszać. Na końcu dodać bakalie i znów wymieszać.
Ciasto nakładamy do papilotek i pieczemy w rozgrzanym do 180 stopni piekarniku przez około 25 minut. (muszą dobrze wyrosnąć i się zarumienić)
Studzimy.
Przygotowujemy lukier:
Wszystkie składniki dokładnie ucieramy łyżką w miseczce, żeby powstał biały, gęsty lukier - dodawać cukru, jeśli jest zbyt lejący.
Smarować ostudzone muffinki.
Zajadać.
Smacznego :)
Na osłodę dnia: Kakaowe macarons z budyniowym kremem waniliowym.
18:45No i dzisiaj - macarons :)
Nie są one jakoś bardzo udane... niestety.
Ale jak na pierwszy z pierwszych razów, to mogę powiedzieć, że jestem zadowolona :)
Ich smak było boski, pojawiła się ta ich charakterystyczna stopka i były chrupiące na zewnątrz i ciągnące w środku :)
Jeśli chodzi o błędy, które mogłam popełnić to: migdały, które kupiłam były za grubo zmielone ( a ja nie doczytałam, że powinien to być puch), miałam na początku za dużą temperaturę i porobiły mi się takie puste kapelusiki , miałam za duże porcje ciasta i wyszły za wysokie, poza tym, dopiero potem zobaczyłam , że na oryginalnym przepisie wszystkie składniki były ze sobą zmiksowane, a ja próbowałam je wymieszać łyżką - ale nie wiem, czy to miało wpływ na to jak wyszły.
No :) więc pierwszą "wpadkę" mam za sobą, na szczęście zrekompensował mi ją ich smak i połączenie z budyniowym kremem waniliowym (made by moja mama :))
Jeśli mimo tych ich wad, nie zniechęciłam Was do tych moich bezików, to zapraszam :))
- 3 białka( ja swoje suszyłam 24h)
- 110 g migdałów (będzie trzeba je zmielić; może być gotowa mączka migdałowa)
- 210 g cukru pudru
- 30 g cukru
- 3 łyżki kakao
- 1/2 łyżeczka wody
Białka oddzielamy od żółtek. Ja swoje białka suszyłam 24h, tak jak to było proponowane na innych stronach.
Zmielone migdały mieszamy z cukrem pudrem.
Białka ubijamy ze zwykłym cukrem na sztywną pianę. Następnie dodajemy nasze zmielone migdały z cukrem i kakao- wszystko razem mieszamy za pomocą miksera.
Przygotowujemy blachy pokryte papierem do pieczenia.
Gotowe ciasto, nakładamy do szprycy i wyciskami krążki o średnicy około 3 cm, pozostawiając między nimi odstępy.
Tak przygotowaną blachą z ciasteczkami uderzamy o kanapę, żeby pozbyć się bąbelków powietrza i wystających rożków na ciasteczkach (jak widać- u mnie nie chciały się pochować :(( )
Odstawiamy nasze ciasteczka na 30 minut, żeby trochę przeschły u góry - dzięki temu, nie popękają.
W tym czasie, rozgrzewamy piekarnik do max 150 stopni.
Po upływie 30 minut, wstawiamy nasze macarons do piekarnika i pieczemy około 15-20 minut.
Upieczone, studzimy.
Składniki na krem:
- 3 łyżki mąki
- 6 łyżek cukru
- 500 ml mleka
- 1 łyżeczka cukru wanilinowego
- 1 kostka zimnego masła
Z naszego 0,5 l mleka zabieramy pół szklanki w którym rozrabiamy nasze 3 łyżki mąki.
Pozostałą ilość mleka zagotowujemy z cukrem i cukrem wanilinowym.
Kiedy mleko się zagotuje, dodajemy naszą mąkę rozrobioną z mlekiem i dokładnie mieszamy.
Gotujemy chwilę, ciągle mieszając aż zgęstnieje i zrobi nam się pyszny budyń :)
Odstawiamy do ostudzenia.
Zimne masło siekamy i rozcieramy mikserem. Następnie, dodajemy po łyżce zimnego budyniu.
Wszystko ucieramy na gładką masę.
Gotowym kremem, przekładamy dwa makaroniki.
GOTOWE!
Smacznego :)
Puszyste ciasto ze śliwkami.
12:16Ta pauza w dodawaniu postów na blogu to wynik kilku niefajnych sytuacji, przez które nie miałam czasu nic tu pisać :(
Ale już wracam :) z przepisem na ciasto śliwkowe<3
mimo, że w sklepach zaczęły już królować pomarańcze i mandarynki, to śliwki nadal można gdzieś dorwać :)
To już ostatnie chwilę, więc jeśli jeszcze nie robiliście czegoś śliwkowego to się pośpieszcie! :)
To ciasto, to spontan. Mama kupiła pół kilo śliwek jakiś czas temu, ale niestety nie wytrzymałyby za długo, więc trzeba było coś z nich zrobić.
Pomyślałam chwilę, chwyciłam KUKBUK-a i znalazłam przepis na ciasto śliwkowe, które już kiedyś wpadło mi w oko :)
I zaczęłam piec!
Składniki:
- 4 jajka
- 1 szklanka cukru
- 3 łyżki oleju
- 2 łyżki wody
- 1 łyżka octu
- 1 1/2 szklanki mąki
- 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 500 g przepołowionych śliwek węgierek (świeżych, mrożonych lub ewentualnie jabłek)
- 1 łyżka cukru pudru
- trochę cynamonu do posypania ciasta
Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni. Jajka ubijamy z cukrem przez około 3minuty. Dodajemy pozostałe składniki, zaczynając od płynnych, a kończąc na mące z proszkiem do pieczenia. Okrągłą formę do ciasta o średnicy 26 cm (u mnie kamionkowa forma do babki :)) smarujemy masłem i wysypujemy mąką lub bułką tartą. Wlewamy ciasto i układamy na nim śliwki nacięciami do góry. Posypujemy łyżką cukru i cynamonem. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 40 minut. Po tym czasie sprawdzamy drewnianym patyczkiem, czy ciasto się upiekło. Jeśli patyczek jest suchy, to ciasto jest upieczone. Studzimy.
Smacznego! :)
Dla czekoladoholików: BROWNIES
23:30Dzisiejszy dzień nie nastrajał pozytywnie :(
Obudziłam się, a za oknem był armagedon! poważnie, dawno nie widziałam AŻ TAK masakrycznej pogody :( porażka...
Aleeee, całe szczęście później powychodziło kilka razy słoneczko :) a ja cały czas wspominałam smak brownies, które upiekłam w sobotę wieczorem :)
Wróciłam z blogowego spotkania, ogarnęłam trochę i jakoś tak coś palnęłam pół żartem pół serio, że może upiekę brownie i wgle... i 30 minut później leciałam po czekoladę do sklepu :)
Proste, smaczne, NIESAMOWICIE czekoladowe, amerykańskie ciastko, można by powiedzieć, że zakalcowe, ale ONO TAKIE MA BYĆ! :) Tak więc, to jest jedno z tych ciast, którego nie da się zepsuć, bo ono już jest zepsute :D
Pyszne do szklanki mleka lub na gorąco z lodami :) mniam! :)
Składniki:
- 3 tabliczki gorzkiej czekolady (300 g)
- 200 g masła
- 6 jajek
- 1 szklanka mąki(ok.170g)
- 2/3 do 1 szklanki cukru
Masło i czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej.
W tym czasie ucieramy jajka z cukrem.(nie długo, muszą się tylko lekko 'napuszyć' :) i zrobić jaśniejsze)
Miksując, dodajemy po łyżce mąkę. (lub od razu całą szklankę, a co tam! :))
Na końcu wlewamy przestudzoną, ale wciąż ciepłą czekoladę.
Dobrze miksujemy! to bardzo ważne.
Gotowe ciasto przelewamy na blachę ( u mnie 33x40) wyłożoną papierem do pieczenia.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy 20-25 minut.
Wyjmujemy z piekarnika i studzimy.
Najlepiej zrobić wieczorem, a następnego dnia będzie NAJLEPSZE :)
smacznego! :*
![]() |
| literówka się wkradła.. :) *mleka |




























