Światowe smaki: Chilli con carne.
22:46Obiad bez mięsa : Fasolka a'la po bretońsku.
19:07nie miałam ostatnio weny na pisanie..
kilka przepisów nadal czeka, a ja jakoś nie mam siły do niczego.
zaczynam czuć przesilenie wiosenne?
a jeśli o wiosnę chodzi... przyznawać się, kto wpadł po uszy w zdrowe odżywianie i sport, żeby się przygotować do lata? :D
mam coś dla tych, co lubią polskie dania, a chcieliby je trochę, hm.. odchudzić :)
Jedno z najbardziej znanych polskich dań. Mi osobiście kojarzy się z weekendowym obiadem z rodziną, kiedy byłam mała.
Fasola, warzywa, gęsty sos pomidorowy i duuuużo majeranku..
o czym mowa? :)
O fasolce po bretońsku!
U mnie, a'la po bretońsku, bo bez kiełbaski i w miarę chudszej wersji. :)
Dla tych na diecie, lub nie. Dla tych "bezmięsnych", lub nie . :)
Pizza a'la neopolitańska z oliwkami.
10:27Dzień dobry! :)
Pogoda jak zwykle spłatała figla na weekend.. Ale mamy już marzec! :)
Pierwszy miesiąc wiosny :) oraz miesiąc moich urodzin.. :)
Ale urodzinami zajmiemy się później, a teraz zapraszam po przepis na coś pyszneego. :)
W czwartek, prócz pączków, postanowiłam zaszaleć i zrobić coś , na co miałam ochotę od jakiegoś czasu.. PIZZĘ!
Jednak zrobiłam eksperyment. :)
Nie użyłam domowego przepisu na ciasto(które na pewno, prędzej czy później, pojawi się na blogu, bo pizzę z przepisu mojej mamy kochają wszyscy :D) tylko użyłam innego. Poszperałam w internecie i z kilku informacji i przepisów, zrobiłam ciasto idealne :)
Pizza smakowała, jak te w pizzeri. :)
Pycha!
Kolejnym eksperymentem była forma pieczenia, gdyż po raz pierwszy nie robiłam pizzy na blaszce, tylko , jak widać, placka -tak jak to się robi w pizzeriach. :)
Równa , to ona nie była :D Ale, jak na pierwszy raz, byłam z siebie dumna! :)
Na początku uznałam, że zrobię ją w stylu a'la neopolitańskim ( tylko pomidorki, mozzarella i przyprawy), ale w lodówce uśmiechały się do mnie oliwki.. :) no i wylądowały na pizzy. :D
Zjadłam z takim smakiem, że chyba wkrótce powtórzę ! :)
Przedstawiam, pomysł na sobotni obiad!
Orientalne inspiracje: Fasolka fażolet w sosie indyjskim.
23:28Witajcie! :)
Wracam po krótkiej przerwie :)
Sesja sesją, raz wychodzi raz nie, co nas nie zabije to nas wzmocni i tak dalej.. :)
NO! Ale :) Teraz się lenię i postaram trochę pogotować, żeby Wam coś powrzucać :)
Dzisiaj, na pierwszy ogień idzie mój mały eksperyment.
Parę dni temu nie miałam ochoty robić nic czasochłonnego i szukałam pomysłu na jakiś obiad w 15 minut... a, że od czasu wizyty w Ganeshu , całą kuchnia pachnie indyjskimi przyprawami do Butter Chicken , to uznałam, że zakombinuje .. i zrobiłam swoją wersję sosu :) i to wegetariańską! Ciekawi? :) to zapraszam!
Składniki:
- 1 puszka fasolki fażolet
- 1 puszka krojonych pomidorów (bez skórki)
- po 1/2 łyżeczki przypraw: garam masala, kuminu, curry
- 2-3 łyżki masła
- 1/2 kubeczka małego jogurtu naturalnego
- szczypta soli
- 1/2 łyżeczki cukru
Fasolkę wyspać na sitko, przelać wodą i odłożyć, żeby odciekła.
Na rozgrzaną patelnię wylać pomidory wraz z sokiem (można je przed zmiksować) i podgrzewać przez około 15 minut. Zmniejszyć ogień. Dodać cukier i sól, a następnie przyprawy. Później dorzucić masło i poczekać, aż rozpuści się w sosie. Dodać jogurt, podgrzać wszystko razem.
Na samym końcu dorzucić odcedzoną fasolkę i podgrzewać wszystko razem przez 3 minuty.
Podawać z ryżem basmati.
Z podanych składników, wychodzą 2 duże obiady lub 4 mniejsze.
Smacznego! :)
Obiad błyskawiczny: Razowe spaghetti z suszonymi pomidorami i zielonymi oliwkami.
19:29nie mam weny do pisania postu dziś. :(
jestem zmęczona i zła, że dzisiaj obiecała sobie się uczyć, a tego nie robiłam. także...
wrzucam przepisik i uciekam jeść cynamonową drożdżówkę, a potem czytać .
Jedno z moich (i mojej Mamy :)) ulubionych dań makaronowych.
Ma dość wyrazisty smak, gdyż i oliwki, i suszone pomidory do delikatnych smakowo nie należą,
Ale obiecuje-to danie jest przepyszne! I bardzo szybkie!
Składniki:
- 1 mały słoiczek(ok.250g) suszonych pomidorów w oleju
- 1/2 szklanki oliwek zielonych(myślę, że czarne też mogą być)
- 2 ząbki czosnku
- skórka z 1 sparzonej cytryny
- świeża bazylia i natka pietruszki(wg.uzniania)
- 300 g makaronu razowego spaghetti
- parmezan do posypania
- oliwa z oliwek
Ząbki czosnku obieramy i drobno siekamy. Pomidory kroimy w paseczki(zostawiamy zalewę), oliwki - w plasterki.
Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy z oliwek i 2 łyżki oleju z pomidorów. Szklimy czosnek. Następnie dodajemy pomidory i podsmażamy około 1-2 minut. Później dorzucamy oliwki i skórkę cytrynową. Wszystko razem przesmażamy.
Makaron gotujemy aldente. Odcedzamy i dodajemy do sosu.
Całość posypujemy startym parmezanem.
Smacznego! :)
W jesiennych barwach: Pieczony łosoś z pomidorową salsą.
02:18na dzisiaj przygotowałam dla Was łososia .:)
To chyba moja ulubiona ryba :) bo ma mało ości :D a mnie to w rybach niestety odstrasza :(
Ale łosoś jest pyszny :) Dlatego lubię przygotowywać go na różne sposoby :)
Ten akurat, to mała modyfikacja podstawowego przepisu na pieczonego łososia.
Chciałam sobie trochę odmienić smak tej rybki, którą robiłam najczęściej w jeden sposób.
Myślałam, myślałam, myślałam... sprawdziłam co mam w lodówce, patrze.. POMIDORY!
I tak powstał PIECZONY ŁOSOŚ Z POMIDOROWĄ SALSĄ :)
Składniki (dla 1 osoby):
- filet z łososia ok.150 g (bez ości, ze skórą)
- oliwa z oliwek
- sól morska
Na salsę:
- 1 pomidor
- 1-2 suszone pomidory (z oliwy, z ziołami)
- suszone oregano
- świeża bazylia
- oliwa
- ocet balsamiczny
- sól morska
Rybka:
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni i wkładamy do niego pustą blachę, na której będzie się piekł łosoś.
Filet z łososia myjemy, osuszamy. Skrapiamy oliwą z oliwek i posypujemy solą morską.
Układamy na nagrzanej blaszce, skórą do dołu . Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 12 -15 minut.
To jest przepis bazowy. Możemy go modyfikować wedle uznania, dodając do pieczenia koperku, przyprawy.. czego dusza zapragnie. Ale taki sam, bez niczego jest równie pyszny :)
Salsa:
Pomidora sparzamy i obieramy ze skórki.
Oczyszczamy go z pestek i soku. Kroimy w bardzo drobną kosteczkę. Tak samo postępujemy z suszonymi pomidorami i bazylią. Wszystko razem mieszamy. Dodajemy do łyżeczkę oliwy, octu balsamicznego i szczyptę oregano. Doprawiamy solą morską do smaku.
Podajemy do upieczonego łososia.
Smacznego :)










