Nie mam pojęcia, jak to jest, że nic nie robię, a na nic nie mam czasu. :(
Ale dzisiaj jestem!
I to z czymś PRZEPYSZNYM.
Ile razy wyszliście z domu bez śniadania?
Ja jeszcze parę lat temu nigdy nie jadłam śniadań.
Bo "nie miałam czasu", "byłam rano najedzona", "nie byłam głodna".
A potem w szkole umierałam z głodu.
Teraz za to, zawsze jem śniadanie.
I choćbym się miała spóźnić na autobus, to i tak je jem :D
Ale jestem w stanie zrozumieć, że są takie dni, kiedy naprawdę liczy się każda minuta.
I wtedy na pomoc przychodzą ...
KOKTAJLE.
Pyszne, gęste, owocowe.
Zawsze się zastanawiam, czemu tak rzadko je robię.
Kupiłam ostatnio w promocji 2 mango za 5zł, ale wybrałam tak bardzo dojrzałe, że trzeba je było zjeść w tempie ekspresowym.
No i jak najprościej "pozbyć" się owoców ?
Miksując je !
Śniadaniowy koktajl z mango, bananem, płatkami owsianymi i migdałami.
15:39Kurczak w szpinaku z suszonymi pomidorami.
19:36Ojj, pogoda za oknem nie rozpieszcza .
Pada deszcz, wiatr gwiżdże w oknach...
Trudno uwierzyć w to, że niespełna 2 tygodnie już święta!
Szykujecie się?
U mnie w lodówce czeka nastawiony piernik staropolski, który będzie pieczony już w najbliższą środę.
Jutro będziemy piekły nasze małe pierniki, a w zamrażarce jest już upieczony pasztet, który będziemy rozmrażać na same Święta. :)
Dzisiaj byłam na świątecznych warsztatach z marką Russell Hobbs, o których w najbliższym czasie Wam opowiem. :)
Obiecuję, że w najbliższym czasie napiszę coś głębszego, bo mam kilka planów + przepisów :)
Ale dzisiaj też już coś dla Was mam.
Prosty, pyszny przepis.
Kurczak, suszone pomidory i szpinak, żeby trochę zieleni w ten ponury grudzień mieć chociaż na talerzu.
Składniki:
- 1 średnia pierś z kurczaka
- 200 - 300 g świeżego szpinaku
- 2 ząbki czosnku
- 5 suszonych pomidorów w oleju
- oliwa
- sól, pieprz
- ulubione przyprawy
Szpinak opłukujemy z piasku i osuszamy na sitku.
Pierś myjemy, oczyszczamy i kroimy w paski. Solimy i pieprzymy.
Czosnek obieramy i drobno siekamy.
Pomidory kroimy w paski.
Na patelni rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy czosnek i chwilę podsmażamy.Gdy się lekko zarumieni, dodajemy kurczaka.
Smażymy, aż nabierze złotego koloru. Zmniejszamy ogień i dodajemy suszone pomidory.
Po około 2-3 minutach dodajemy szpinak. Solimy, pieprzymy. Smażymy wszystko razem, aż szpinak
opadnie i zmięknie. Przyprawiamy ulubionymi ziołami/przyprawami.
Podajemy z makaronem penne.
Smacznego!
Zdrowy fastfood : Frytki z selera.
14:00Poniedziałek.
Znienawidzony, przeklinany, rozpoczynany zwiększoną dawką kofeiny.
W poniedziałek łóżko jest wygodniejsze niż w każdy inny dzień tygodnia, a kołdra waży chyba z tonę.
Ale wstać trzeba.
Do pracy, szkoły, na uczelnię.
I ledwo myśli się wtedy o tym, co na siebie włożyć.
A co dopiero o tym, co zjeść na obiad.
Najchętniej zadzwonilibyśmy po powrocie do domu po pizzę, albo innego fastfooda z dowozem do domu.
I jak tu trzymać linię?..
Jeśli czytając to, w którymś miejscu przyznaliście mi rację, to ten post jest właśnie dla Was.
A jeśli do tego, uwielbiacie frytki, to na pewno będziecie zadowoleni. :D
Mam dla Was zdrowszą wersję znanego wszystkim fast food'a.
Pyszne, bardzo sycące.
FRYTKI Z SELERA!
Wiem, brzmi to może z lekka dziwnie i na myśl przychodzi Wam może jedynie specyficzny smak surowego selera, za którym nie wszyscy przepadają.
Podczas pieczenia, smak selera łagodnieje. Frytki mają lekko słodki smak, a w zależności od wybranych przez Was przypraw, mogą być ostrzejsze lub łagodniejsze.
Robią się właściwie same.
Dla mnie to naprawdę przepyszna alternatywa dla ziemniaczanych frytek, a na pewno zdrowsza, pełna witamin i smaków. A do tego bardzo sycąca.
Seler wspomaga odchudzanie, oczyszczanie organizmy, zawiera prawie dwukrotnie więcej witaminy C niż cytrusy... Czy muszę Was dalej przekonywać? :)
Składniki:
- 1 duży korzeń selera
- 1-2 łyżki oliwy
- słodka/ostra papryka
- sól
- zioła prowansalskie
Selera umyć i obrać.
Pokroić na frytki, tak by były w miarę jednakowej grubości.
Solimy, posypujemy papryką i ziołami.
Skrapiamy oliwą.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do ok. 200stopni na 25-30 minut.
Gotowe!
Smacznego :)
Włoska focaccia w wersji graham z oregano i solą himalajską.
14:58Niedziela leniwie się ciągnie, i ciągnie..
Robić się nic nie chce, no bo kto by w niedziele coś robił.. a do tego prawie 3 miesiące wakacji zrobiło swoje..
No i właśnie, te moje studenckie wakacje się już kończą niestety :(
Trzeba będzie wrócić na uczelnię i znów chłonąć wiedzę.
A tym czasem, cieszę się ostatnim weekendem moich wakacji.
Pogoda w Trójmieście rozpieściła nas pięknym słońcem i wysoką temperaturą, chociaż nie da się już niestety ukryć chłodnego wiatru i spadających liści, które przypominają, ze lato niestety już się skończyło.
W każdym bądź razie, wrzesień już się kończy i za parę dni powitamy październik, który z reguły przynosi ze sobą pierwsze przymrozki, opady śniegu i zmianę czasu.
Jestem ciekawa, ile z Was kobietki, czytające mojego bloga, zaczęło myśleć już o Sylwestrze ? :D
"O nie, te wakacje były pełne rozpusty: lody, ciasta, drinki, hotelowe jedzenie... Pora coś ze sobą zrobić!"
Taak, znam to dobrze :)
Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z przepisem, który należy do tych "łyżką wymieszać", więc obiecuję! Nie spędzicie nad nim godzin. :)
Po drugie, jest to zdrowsza wersja znanej większości włoskiej focacci .
Do tego sól himalajska, pyszna oliwa i mnóstwo aromatycznego oregano.
To co, pieczemy? :)
Składniki:
- 2 szklanki + 3 łyżki mąki graham (Typ 850)
- 1,5 łyżeczki suchych drożdży
- 1 szklanka letniej wody
- 1 łyżeczka soli
- 3 łyżki dobrej oliwy z oliwek
- garść świeżego oregano
- kilka gałązek oregano
- oliwa
- gruboziarnista różowa sól himalajska
Do miski wlewamy wody, dosypujemy drożdże, dolewamy oliwę, dosypujemy 3 łyżki mąki i sól Mieszamy energicznie.
Następnie stopniowo dodajemy resztę mąki, aż ciasto zrobi się miękkie i klejące.
Dodajemy posiekane oregano, mieszamy.
Przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na około 50 minut, by wyrosło.
Za pomocą noża robimy w cieście wgłębienia, w które nalewamy odrobinę oliwy i wsadzamy gałązki oregano.
Posypujemy focaccię solą morską, przykrywamy i odstawiamy na kolejne 30 minut.
Nagrzewamy piekarnik do 220 stopni, wstawiamy naszą focaccię i pieczemy około 20 minut.
Podajemy z oliwą i octem balsamicznym.
Smacznego! :)
Witaminy na Dzień Dobry:"Green monster"- Zielone smoothie ze szpinakiem, bananem i pomarańczą.
10:40Dzień dobry!
Wiosnę czuć i widać, jest ciepło, miło i słonecznie :)
Wiele z nas zaczęło zapewne akcje detox po zimie.
Zaczęliśmy uprawiać sport, lepiej się odżywiać, pić więcej wody.. a wszystko po to, by na wakacje czuć się dobrze w swoim ciele. :)
Świetnym drugim śniadaniem lub podwieczorkiem są.. koktajle i smoothies!
Już parę lat temu świat oszalał na punkcie zielonych koktajli, na których oparła swoją dietę pani Victoria Boutenko.
Od kiedy w 2004 roku skomponowała pierwszy taki koktajl, Ameryka je pokochała. Piją je na przykład aniołki Victoria's Secret, Gwyneth Paltrow i Renee Zellweger.
Ich głównymi składnikami są zielone owoce i warzywa, a bazą - sałaty i zioła, takie jak jarmuż, roszponka, szpinak, rukola, pietruszka czy pokrzywa.
Takie koktajle to bomba witamin, kwasu foliowego i chlorofilu ( który zapobiega wzrostowi kamieni w nerkach, stabilizuje ciśnienie krwi i
wzmacnia mięsień sercowy, zwiększa odporność organizmu, eliminuje wolne
rodniki, spowalnia proces utleniania się komórek, przyspiesza proces
gojenia się ran, chroni przed promieniowaniem słonecznym, eliminuje
toksyny i metale ciężkie oraz reguluje transport jelitowy.)
Samo zdrowie!
U mnie dzisiaj, z lekka oszukany, bo jedyny zielony był w nim szpinak.. a owoce to banany i pomarańcze.
Dla tych, którzy obawiają się smaku szpinaku - spokojnie, nie czuć go wcale. :)
Czuć głównie banana. :) A wartości odżywczych, witamin i samych dobrych rzeczy w nim coniemiara :)
Zdjęć mało, bo robione na szybko (ledwo powstrzymałam się przed konsumpcją ).
Zapraszam!
Składniki(na 2 koktajle):
- 100 g świeżego szpinaku
- 1 banan
- 1 pomarańcza
- 125 ml wody(mniej lub więcej, zależy jaką konsystencję lubicie)
Owoce obrać ze skórki.
Szpinak opłukać w zimnej wodzie i osuszyć.
Wrzucić wszystko do blendera, dolać wody i zmiksować na gładki koktajl.
Gotowe!
Smacznego i miłego dnia! :)
Śniadanie Mistrzów: Pełnoziarnisty chleb pszenno-żytni na drożdżach.
14:03Witajcie! :) nie mam ostatnio czasu i weny na pisanie, wybaczcie mi..
Niby nic takiego nie robię, a brakuje mi doby.
Osoby, które polubiły moją stronę na facebook'u wiedzą, że w poniedziałek mój przepis na śniadanie mistrzów wygrał w konkursie, organizowanym przez centrum Riviera w Gdyni.
Przyznam się szczerze, że to pierwszy raz kiedy wygrałam konkurs, w którym zostało ocenione moje danie :) Nadal jestem w lekkim szoku, zwłaszcza, że nagrodą jest Niedzielny Pobyt w Hotelu Kozi Gród w Pomlewie. :)
Jestem wstrząśnięta i szczęśliwa. :) W czwartek odebrałam Voucher i 23 marca jadę z chłopakiem odpocząć :)
A teraz mam dla Was przepis na ten mistrzowski chleb, dzięki któremu wygrałam.. :)
Jest pyszny, zdecydowanie czuć, że jest pełnoziarnisty, ale ja taki lubię :)
Nie wyrasta w piekarniku za bardzo, ale to przez dodatek mąki żytniej.
Ciekawi? :)
ZDROW(SZ)E SŁODKOŚCI: Ciasto marchewkowe na mące graham z orzechami.
15:06Korzystając z chwili wolnego, (którego właściwie nie powinnam mieć), wrzucam szybko przepis na ciasto marchewkowe.
Moje ulubione, wilgotne, z pysznymi orzechami.. a przy okazji nieco zdrowsze od standardowego :)
Dlaczego? Gdyż zmodyfikowałam przepis i zamiast zwykłej mąki, użyłam mąki graham. :)
A w całym cieście jest tylko pół szklanki cukru, bo sama marchew nadaje mu słodki smak.
Teraz można zajadać się ciastem, z mniejszymi wyrzutami sumienia :)
Składniki:
- 1 i 1/2szkl (225g) mąki graham(lub zwykłej)
- 2 i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenie ( daje zawsze trochę mnie, bo się boję, że będzie za bardzo 'gazowane' :D)
- 1 łyżeczka cynamonu
- 3/4 łyżeczki soli
- 3 szklanki startej marchwi(ok.500g) - dałam mniej, bo bałam się zakalca.
- 4 duże jajka
- 1/2 szkl (125g) cukru
- 3/4 szkl posiekanych orzechów włoskich
- 1/4 szkl oleju rzepakowego
- 2 łyżki soku i skórka z 1 pomarańczy
- 1 i 1/4 łyżeczki wanilii lub cukru wanilinowego
- 250 g chudego kremowego serka ( użyłam homogenizowanego)
- 2 łyżki miodu
- 1 łyżeczka soku i odrobina skórki cytrynowej
Rozgrzewamy piekarnik do 180stopni i wykładamy blachę papiere do pieczenia.
Do średniej miski przesiewamy mąkę razem z proszkiem do pieczenia, cynamonem i solą. DO drugiej miski wbijamy jajka, dodajemy cukier i ucieramy przez 2-3 minuty, na gęstą, białą, kremową masę (szczerze- nigdy do końca mi się nie udało uzyskać białego koloru, może to kwestia jajek). Delikatnie dodajemy przesianą mąkę z dodatkami, marchew, 2 łyżki orzechów*, olej, sok pomarańczowy i skórkę i 1 łyżeczkę wanilii. Całość lekko mieszamy.
Wylewamy ciasto do formy i pieczemy około 45-50 minut, do 'suchego patyczka' :).
Następnie wyjmujemy ciasto z piekarnika i studzimy.
W tym czasie przygotowujemy 'polewę' serową: łączymy serek z miodem, sokiem i skórką z cytryny i pozostałą wanilią. Rozsmarowujemy masę na wierzchu ostudzonego ciasta i posypujemy pozostałymi orzechami.
Smacznego!
*osobiście lubię jak orzechów jest więcej w cieście, stąd tak ich niewiele na górze. :) ale możecie zrobić tak jak wam bardziej pasuje :)
Na zdrowie!: Bomba witaminy C - Koktajl pietruszkowo-cytrusowy.
23:15Witam :))
Jesień rozpieściła Trójmiasto wiosennymi temperaturami :)
Wychodząc do sklepu, czułam się jak na poctzątku marca... tylko kolorowe liście nie pasowały.. :)
a co do kolorów! Z jakim kolorem kojarzy się wiosna?
Z ZIELONYM! dlatego dzisiaj postanowiłam zrobić koktajl, który swoim kolorem przypomina początki wiosny, a właściwościami pomaga na aktualne osłabienie naszych organizmów .
Przepis dostałam od mamy, która przyniosła go od koleżanki.
Na początku pomyślałam, że pietruszka w formie koktajlu....... fuuuuuu
jak bardzo się myliłam :)..
BOMBA WITAMINY C! pomarańcza, cytryna, jabłko i nać pietruszki-pyszny, orzeźwiający, oczyszczający, wzmacniający i ZDROWY!!! koktajl. :)
Idealny na początek dnia. Zwłaszcza tak pięknego jak ten dzisiejszy :)
to co? do roboty!
Składniki:
- 1 pomarańcza
- 1 cytryna
- 1 małe jabłko lub pół dużego
- cała nać pietruszki
- 1litr wody mineralnej niegazowanej
- 12 kostek lodu
- łyżka trzcinowego cukru
Nać pietruszki myjemy i suszymy. Jabłko, cytrynę i pomarańczę myjemy i obieramy ze skórki. Miąższ owoców obieramy z błonek ( to po to, by nie dodawać niepotrzebnej goryczki naszemu koktajlowi). Jabłko kroimy na cząstki. Wrzucamy wszystko do dzbanka, dodajemy kostki lodu i miksujemy blenderem. Dodajemy wodę i łyżkę cukru. Mieszamy wszystko raz jeszcze.
Pijemy schłodzone.
Smacznego! :)
FIT NIEDZIELA: Tarta z kaszą gryczaną, białym serem i kurkami na pełnoziarnistym spodzie.
20:19Witam Was ludki :)
Dzisiaj chciałabym zacząć (mam nadzieję) co tygodniowy cykl.
Tak sobie właśnie wymyśliłam, że niedziele odznaczę mianem tego ZDROWEGO dnia :)
Dlaczego?
Niedziela to dzień, kiedy większość z nas ma wreszcie czas usiąść przy stole ze swoją rodziną. Spotykamy się wszyscy, jeździmy do siebie i zajadamy smakołyki przygotowane przez panią domu. Taki nasz polski zwyczaj :). Rosół, schabowe, mielone, zasmażana kapusta, szarlotka... te dania bardzo często goszczą na polskich stołach podczas rodzinnych, niedzielnych obiadów.
A ja, chciałabym nieco zmienić ten dzień. Niech będzie nadal wyjątkowy, niech będzie nadal rodzinny, nadal przygotowujmy na ten dzień coś, na co nie mamy w tygodniu czasu... ale zmieńmy trochę menu :)
Na zdrowsze, na pełne składników odżywczych i białka, na pełnoziarniste... ale nadal pyszne ! :) Nasza talia nam podziękuje :)
I tak co tydzień, postaram się wrzucić jakiś inspirujący przepis na niedzielny obiad/deser. :)
a na pierwszy ogień:
- 250 g pełnoziarnistej mąki ( używałam pszennej Lubelli)
- 150 g schłodzonego masła
- 1 jajko
- łyżeczka soli
- łyżka mleka lub wody
- 200 g (2 torebki) kaszy gryczanej
- 400 g kurek
- 1 cebula
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 300 g chudego twarogu
- 4 łyżki oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
- 2 duże jajka
- 1 filiżanka tartego Parmezanu (można pominąć)
- filiżanka liści bazylii (lub 3 - 4 łyżki posiekanej natki pietruszki lub mięty)
- sól morska i grubo mielony lub młotkowany czarny pieprz
- 1/2 szklanki orzechów włoskich (lub pestek słonecznika)
Mąkę wysypać na stolnicę, utworzyć wgłębienie, dodać do niego pokrojone masło, sól . Wbić jajko. Zgarniając mąkę z brzegów do środka, rozcierać z masłem. Dodać łyżkę mleka lub wody i zagnieść szybko gładkie ciasto. Zawinąć w folię i włożyć na 20 minut do zamrażalnika.
(Na moją formę do tatry-27cm potrzebowałam 3/4 ciasta z podanego wyżej przepisu) Ciasto wyciągnąć z zamrażalnika, rozwałkować między dwoma arkuszami folii spożywczej i przełożyć do wysmarowanej masłem formy. Dokładnie pokryć brzegi. Nakłuć widelcem spód. Ciasto przykryć papierem do pieczenia i obciążyć fasolą/ryżem . Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na 12 minut. Po upływie tego czasu, zdjąć papier z fasolą i piec jeszcze 12-15 minut, aż ciasto się zarumieni. Wyjąć z piekarnika i dobrze ostudzić!
Kaszę gryczaną ugotować w osolonej wodzie, odcedzić. Kurki opłukać, osuszyć, większe grzyby pokroić. Cebulę obrać i pokroić w kosteczkę. Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek i zeszklić cebulę nie rumieniąc. Dodać kurki i smażyć przez około 8 minut, redukując cały powstały sok.
Wymieszać kaszę gryczaną z kurkami, pokruszonym serem białym, śmietanką lub oliwą, jajkami, Parmezanem i poszarpaną bazylią. Wyrobić nadzienie ręką, doprawiając sporą ilością świeżo zmielonego pieprzu i solą do smaku.
Nadzienie wyłożyć na upieczony spód, wyrównać i docisnąć. Orzechy połamać i posypać po wierzchu. Tartę piec przez 25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (standardowe grzanie góra i dół). Po upieczeniu odczekać chwilkę, aż nadzienie lekko przestygnie i zwiąże się.
Podawać z kleksem jogurtu naturalnego lub maślanką(choć to już tłustsze ;)).
Zdrowego SMACZNEGO! :)
W jesiennych barwach: Pieczony łosoś z pomidorową salsą.
02:18na dzisiaj przygotowałam dla Was łososia .:)
To chyba moja ulubiona ryba :) bo ma mało ości :D a mnie to w rybach niestety odstrasza :(
Ale łosoś jest pyszny :) Dlatego lubię przygotowywać go na różne sposoby :)
Ten akurat, to mała modyfikacja podstawowego przepisu na pieczonego łososia.
Chciałam sobie trochę odmienić smak tej rybki, którą robiłam najczęściej w jeden sposób.
Myślałam, myślałam, myślałam... sprawdziłam co mam w lodówce, patrze.. POMIDORY!
I tak powstał PIECZONY ŁOSOŚ Z POMIDOROWĄ SALSĄ :)
Składniki (dla 1 osoby):
- filet z łososia ok.150 g (bez ości, ze skórą)
- oliwa z oliwek
- sól morska
Na salsę:
- 1 pomidor
- 1-2 suszone pomidory (z oliwy, z ziołami)
- suszone oregano
- świeża bazylia
- oliwa
- ocet balsamiczny
- sól morska
Rybka:
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni i wkładamy do niego pustą blachę, na której będzie się piekł łosoś.
Filet z łososia myjemy, osuszamy. Skrapiamy oliwą z oliwek i posypujemy solą morską.
Układamy na nagrzanej blaszce, skórą do dołu . Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 12 -15 minut.
To jest przepis bazowy. Możemy go modyfikować wedle uznania, dodając do pieczenia koperku, przyprawy.. czego dusza zapragnie. Ale taki sam, bez niczego jest równie pyszny :)
Salsa:
Pomidora sparzamy i obieramy ze skórki.
Oczyszczamy go z pestek i soku. Kroimy w bardzo drobną kosteczkę. Tak samo postępujemy z suszonymi pomidorami i bazylią. Wszystko razem mieszamy. Dodajemy do łyżeczkę oliwy, octu balsamicznego i szczyptę oregano. Doprawiamy solą morską do smaku.
Podajemy do upieczonego łososia.
Smacznego :)
Koniec lata: Jesienny kurczak z bakaliami i sokiem pomarańczowym.
23:53Zaczął się drugi tydzień września..
Mimo, że dni są jeszcze dość ciepłe, to nocne temperatury i spadające powoli liście, przygotowują nas na nadejście jesieni.
Alee! Mam dla Was pyszny przepis na pyszny obiad :)
Lubicie kontrastujące smaki i niecodziennie połączenia?
Czekolada ze słonymi krakersami, truskawki ze świeżym szpinakiem, mięso z owocami..?
Dzisiaj zajmiemy się tym ostatnim :)
Osobiście, kiedyś przez głowę by mi nie przeszło, że mogłabym zjeść kawał mięsa z dodatkiem owoców. Ale kilka lat temu , zmieniłam zdanie przy polędwiczkach w pomarańczach :)
Kiedy, więc dostałam przepis na to danie, nie wahałam się i o to efekt!
Idealny dla odchudzających się .. ale nie tylko :) Dobry na codzienny obiad, ale też od święta.
Zapraszam!
Składniki (na 4 porcje):
- 800 g piersi z kurczaka
- 40 g rodzynek
- 80 g suszonych śliwek
- 100 ml soku pomarańczowego
- 1 łyżeczka miodu
- 2 łyżki sosu sojowego
- 100 gram cebuli
- czosnek ( dodałam granulowany, ale może być świeży)
- tymianek
- oregano
- sól morska
- pieprz
Przygotowujemy marynatę: cebulę drobno siekamy i przerzucamy do miski. Dodajemy sok pomarańczowy, miód, sos sojowy, rodzynki, śliwki oraz przyprawy i zioła wedle upodobań. Wszystko mieszamy ze sobą.
Do tak przygotowanej marynaty, wkładamy piersi z kurczaka i zostawiamy w lodówce na 24 godziny.
Po upływie doby, przekładamy kurczaka wraz z marynatą do naczynia żaroodpornego i pieczemy w 180stopniach przez około 50 minut. (należy pamiętać, że naczyń żaroodpornych NIE powinno się wstawiać do nagrzanego piekarnika)
Gotowe! :)
Podajmy z tym na co mamy ochotę. U mnie zdrowiutko: ryż brązowy i surówka z marchwi.
Smacznego!

































